Historie moich klientów, którzy zaufali hipnoterapii... Poznaj historie ludzi, którzy potrzebowali pomocy, a dla niektórych była to ostatnia deska ratunku... Kliknij wybraną historię, aby obejrzeć pełne nagranie.
Zbyszek 67 lat- „jestem niepotrzebny, najlepiej jakbym umarł…”
Matka zawsze mówiła o mnie gorzej niż o innych. Porównywała mnie do „lepszego” brata, przy czym, to ja zawsze jej we wszystkim pomagałem. To ja wstawałem w nocy, gdy dzwoniła chora. Byłem na jej każde zawołanie… Umarła kilka miesięcy temu i miałem nadzieję, ze po jej śmierci będę miał spokój. Ale zaczęło się dziać coś gorszego… Śniła mi się co noc i nie mogłem przez to dobrze spać. Zauważyłem, ze codziennie rano golę się i szykuję, jak wtedy, gdy czekałem na jej poranny telefon żeby przyjechać.
Byłem jak pies i nie potrafiłem inaczej, ale najgorsze jest to, że po jej śmierci pojawiła się kompletna pustka, a pewność siebie niemal zniknęła.
Jestem nikomu niepotrzebny i najlepiej jakbym umarł. Tak czułem zgłaszając się na hipnoterapię.
Po pierwszej sesji pojawiło się więcej spokoju i wiary w siebie.
Po trzeciej sny zniknęły, a pewność siebie rosła.
Po czwartej sesji samoocena wzrosła z 1 na 9, klient czuł się potrzebny sam sobie, a piąta sesja domknęła cały proces i dała narzędzie do radzenia sobie samodzielnie po terapii.