Wsparcie dla mężczyzn – przestrzeń dla Twoich emocji
Nie proś o „pomoc”. Przyjdź po wsparcie, którego świat często Ci nie daje.
Od dziecka słyszysz, że mężczyzna ma być silny. Że ma dawać radę. Że nie płacze. Że ma naprawiać wszystko i utrzymać dom. Że ma przeprosić, nawet jak ma rację…
A Ty? W środku czujesz napięcie, zmęczenie, ciężar. Ale nie masz gdzie o tym powiedzieć. Bo świat nie chce tego słuchać. Bo świat tego nie akceptuje…
Tutaj jest inaczej. Tu możesz zostawić swoją zbroję wykutą z oczekiwań innych przy drzwiach. Nie musisz być silny. Nie musisz nic udowadniać. Możesz po prostu mówić o tym, co się w Tobie dzieje – bez oceny, bez „weź się w garść”, bez „dasz radę”.
To jest przestrzeń, w której męskie emocje, męski smutek i męskie łzy są czymś naturalnym. Tu masz prawo czuć. I masz prawo być sobą. Masz prawo byś sobą.
Co zyskasz, kiedy się ze mną spotkasz?
Ulga – jakby ktoś zdjął Ci z pleców ciężar, który niosłeś sam od lat.
Mniej napięcia – w ciele, w głowie, w emocjach.
Poczucie zrozumienia – wreszcie ktoś Cię słyszy i naprawdę rozumie.
Wolność bycia sobą – bez ról, bez zbroi i masek, bez presji.
To miejsce jest po to, żebyś mógł odetchnąć. I poczuć, że z Tobą wszystko jest w porządku. Twoje emocje są normalne. To inni często nie potrafią ich udźwignąć.
Narzędzia, które naprawdę pomagają
Jeśli powiesz, że jesteś gotów, możesz ode mnie dostać:
metody komunikacji, dzięki którym Twoje dziecko, partnerka czy bliscy lepiej Cię zrozumieją, a Ty ich,
narzędzia do radzenia sobie z emocjami,
podpowiedzi, jak mówić o uczuciach, żeby nie wybuchać, nie zamykać się i nie tłumić,
zrozumienie, skąd biorą się Twoje reakcje i dlaczego powtarzasz te same błędy,
jasność, która daje spokój,
- sposoby radzenia. sobie z napięciem,
Terapia mężczyzn – głębsza praca nad sobą
Kiedy będziesz gotowy, możemy wejść w terapię i zobaczyć:
skąd biorą się Twoje schematy,
co Cię blokuje,
jakie przekonania sterują Twoimi reakcjami,
jakie emocje zostały zamrożone,
co Twoja podświadomość robi „automatycznie”, choć Ty chcesz inaczej.
To jest moment, w którym odzyskujesz wolność – wybierasz, jak chcesz reagować, a nie jak „musisz”.
Dlaczego właśnie ja?
Bo wiem, jak to jest dusić w sobie emocje. Wiem, jak to jest udawać, że „wszystko gra”, kiedy w środku coś się rozpada. Rozumiem to z własnego doświadczenia – i dlatego nie oczekuję od Ciebie niczego, czego sama kiedyś nie musiałam przejść.
Patrzę na świat, w którym kobiety mają swoje kręgi, spotkania, przestrzenie do rozmów o emocjach. A mężczyźni? Nadal często są pomijani.
Od mężczyzny oczekuje się, że poradzi sobie sam. Że nie okaże słabości. Że nie pójdzie po wsparcie, bo zaraz ktoś powie „mięczak”, „ciota”, „co Ty, chłopie”.
A przecież męski smutek jest tak samo prawdziwy jak kobiecy.
Męskie łzy są tak samo głębokie.
Ból jest tak samo realny.
Męska wrażliwość jest tak samo ludzka.
I właśnie dlatego stworzyłam tę przestrzeń – dla Ciebie.
W gabinecie lub on line…
Tutaj możesz zostawić swój bagaż. Wyrzucić to, co siedzi w środku. Zrozumieć, dlaczego tak reagujesz. I wrócić do swojego świata – lżejszy, spokojniejszy, bardziej sobą.
Nie musisz mieć wszystkiego poukładanego. Po prostu przychodzisz. Siadasz. Oddychasz. A ja jestem po to, żeby Cię wesprzeć.